KASTANIETY W DŁOŃ, CZYLI PEREGRYNACJE PO ANDALUZJI
Podbiliśmy Hiszpanię: veni, vidi, vici...
Pomysł wycieczki do słonecznej ojczyzny flamenco, Picassa i przekąsek tapas zaczął kiełkować już dosyć dawno. W miarę upływu czasu kwestia wyjazdu się krystalizowała, stopniowo nabierając realnych kształtów. Wymagało to dużo pracy, zaangażowania i zmysłu organizacyjnego.
Wreszcie grupa naszych licealistów wraz z opiekunami pożegnała zimny tego roku maj i wyjechała na długo oczekiwaną wycieczkę. Przygoda z Hiszpanią trwała 6 dni - od 18 do 23 maja 2019 r. Program pobytu był bardzo bogaty. Jagielloniści zwiedzili Malagę, Benalmadenę, Maroko oraz Gibraltar, brytyjskie terytorium zamorskie, ważne miejsce ze względu na katastrofę, w której zginął Władysław Sikorski.
W napiętym planie nie mogło zabraknąć czasu na spacery, plażowanie i kąpiele w Morzu Śródziemnym. Takie wyjazdy sprzyjają wspólnej integracji. Jak mówi Aleksandra „Szefowa”, zawiązały się nowe przyjaźnie, niektórzy poczuli smak wakacyjnego zauroczenia i odważyli się na romantyczne gesty.
W pamięci zostaną piękne widoki na morze i palmy, skoczne małpki w Gibraltarze, szamańskie melodie grane na okarynie przez Damę ze Słonecznikiem. Dużo śmiechu dostarczył rejs statkiem do Maroka. Nikt nie był przyzwyczajony do tak wysokich fal, które wręcz uniemożliwiały zachowanie równowagi. Jak sami uczniowie mówią: „przewracali się podczas rejsu do Afryki”. Młodzież poznawała nowe smaki kuchni nie tylko europejskiej, miała okazję potargować się z Marokańczykami. Niektórzy z uczestników wycieczki zakochali się w pięknej Andaluzji, na co niewątpliwy wpływ miały opowieści pani przewodnik oraz niesamowite egzotyczne pejzaże. Pomimo zapachu starej pizzy z mikrofali i „psikusów” karty hotelowej było esta bien. Zatem: adios a Espania :)